11. Listopad, 2016

11 listopada uroczyste obchody 98. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości rozpoczęły się Mszą świętą odprawioną w kościele parafialnym. Mszy św. w intencji Ojczyzny przewodniczył  Dziekan Dekanatu Babimojskiego ks. kan. Zdzisław Przybysz w asyście Proboszcza ks. kan. Jerzego Kordiaka i Wikariusza ks. Norberta Lasoty.

11-11-16-swieto-niepodle-1

FOTOGALERIA Z UROCZYSTOŚCI OBCHODÓW ŚWIĘTA NIEPODLEGŁOŚCI

Ks. Dziekan wygłosił homilię na temat wierności ideałom walczących o wolność kraju. Przywołał wiersz Juliana Tuwima  „ Do prostego człowieka”, w którym poeta bezlitośnie obnaża kłamstwo wojennej propagandy.

11-11-16-swieto-niepodle-2

Animację Liturgii Słowa przygotował Parafialny Oddział Akcji Katolickiej czytając lekcje – Andrzej Budych i modlitwę powszechną – Alicja Łukaszewska i Teresa Kufel.

11-11-16-swieto-niepodle-3


Po Mszy św. delegacje pocztów sztandarowych stowarzyszeń, drużyn harcerskich i szkół uformowały pochód, który przy dźwiękach Dziecięcej Kapeli Koźlarskiej z Dąbrówki Wlkp. przeszedł pod pomnik Chrystusa Odkupiciela.

11-11-16-swieto-niepodle-4

11-11-16-swieto-niepodle-5


Następnie odśpiewano Hymn Narodowy, a okolicznościowe przemówienie wygłosił przewodniczący Rady Miejskiej Jan Mazur, po czym przy dźwięku werbla, składano wiązanki kwiatów. Salwą z armaty zakończono oficjalną część uroczystości.

11-11-16-swieto-niepodle-6

FOTOGALERIA Z UROCZYSTOŚCI OBCHODÓW ŚWIĘTA NIEPODLEGŁOŚCI

Foto i tekst:   ZDZISŁAW  NOWAK
 

11.11.2016r. „98. rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę”, WIDEO
autor: Krzysztof Krzywak


 

„Do prostego człowieka” – Julian Tuwim

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy „do ludności”, „do żołnierzy”
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
Że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić „historyczną racją”,
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
Że za ojczyznę – bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab – kwiatami
Obrzucać zacznie „żołnierzyków”. –
– O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: „Broń na ramię!”,
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
„Bujać – to my, panowie szlachta!”

„W wierszu moim  w 1929r. zwracałem się wyraźnie do wszystkich narodów, aby w chwili decydującej przeciwstawiły się wojnie zaborczej, którą jako człowiek uczciwy i rozsądny uważam za zbrodnię. Absurdem jest przypuszczać, że nie odczuwam czci dla bohaterstwa w obronie niepodległości kraju.”
Julian Tuwim